|
Uniwersytet Warszawski, wydział biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi już prawie godzinę i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowił mu dšć ostatnia szansę:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójkę, jak nie to pan oblał. No wiec niech pan mi powie ile jest lici na tym drzewie? - powiedział prof. wskazujšc za okno.
Student myli... patrzy na drzewo... znowu myli, wreszcie mówi:
- Piec tysięcy osiemset czterdzieci dwa!
- A skšd pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to już jest drugie pytanie...
Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 86 MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŚLI CHCESZ GLOSOWAĆ Komentarze (0 wpisów): Brak komentarzy.
|